Na początku był Tort

Na początku był Tort

Data dodania: 2011-11-01 19:50:49, Dodane przez: Marcin
Na początku początków był Tort.
Nie było nic poza nim. Jednocześnie był wszystkim co jest.
Tort powiedział Jestem. W jednej chwili Tort zapragnął poznać siebie.
Z tej pierwotnej myśli w tej samej chwili powstało wiele, wiele, wiele kawałeczków Tortu - zindywidualizowanych tortowych dusz.
Tort rzekł: Jesteście ze mnie. Wy i ja jedno jesteśmy.
Pragnę doświadczyć Siebie przez Was. Idźcie, twórzcie i doświadczajcie.
Daję Wam wolną wolę, macie wszystkie atrybuty Mnie.
Wszystko co stworzycie będzie z Was i Ja tym będę.

Kawałeczki tortu połączyły się ze sobą w grupy i zaczęły z pasją tworzyć.
Stworzyły tryliony bilionów słońc i jeszcze więcej planet - obszarów do doświadczeń.
Jednym z pól doświadczeń jest istota zwana Gają.

Kawałeczki tortu bardzo uradowane swoimi kreacjami, z pasją tworzyły dalej.
Zapragnęły stworzyć różnorodne formy o różnej gęstości, różnorodnych kształtów i kolorów.
Próbowały i tworzyły wkładając we wszystko Siebie.
W taki sposób na Gai powstawały różnorakie formy życia.
Pierwszy kwiat, pierwsze drzewo, coraz piękniejsze manifestacje.

Kawałki tortu były zdumione swoją kreacją i z jeszcze większą pasją tworzyły dalej dla samej zabawy, z pasją odkrywając swoje nieograniczone możliwości.

I tak powstały pierwsze ślamazarnie poruszające się zwierzęta.
Kawałeczki tortu obserwując swoje kreacje zapragnęły doświadczyć piękna kwiatu, chropowatości kory drzewa, mieć narzędzie, dzięki któremu będą mogli doświadczyć różnorodności stworzonych przez siebie form.

Jak pomyśleli tak się stało. Stworzyli wisienkę, która była dla nich pojazdem, dzięki któremu mogli doświadczać w gęstszych wymiarach form, które stworzyli.
Innymi słowy stworzyli coś na tym samym poziomie wibracji, aby móc rozkoszować się, poznawać i zbierać doświadczenia wszelkiej różnorodności.
Wisienki zostały wyposażone w zmysły aby móc doświadczyć w fizyczności swoich kreacji.

Odważniejsze z kawałków tortu tchnęły życie w wisienki i w jednej chwili część ich znalazły się w środku tych pojazdów. Niespotykane dotąd fizyczne doświadczanie piękna kwiatu, jego zapachu, zapachu ziemi, orzeźwiającego piękna deszczu, powietrza, cała ta niesamowita różnorodność powodowała, iż coraz więcej kawałków tortu zapragnęło tego doświadczać, wybierając dla siebie kolejno wisienki.

Życie na Gai ewoluowało. Powstawało coraz więcej gatunków zwierząt, coraz większa różnorodność.
Jedyne co martwiło kawałki tortu, to fakt, że wisienki często padały ofiarą - stawały się pożywieniem dla silniejszych i większych zwierząt. Pierwsze wisienki były dość prymitywne, wolno się poruszały i stanowiły przysmak dla silniejszych zwierząt.

Oczywiście kawałki tortu nic z siebie nie traciły, wisienki było po prostu przejściowymi pojazdami do Ich doświadczeń, jednak mimo tego faktu kawałki tortu zapragnęły stworzyć coś co pozwoli wisienkom przetrwać dłużej.

I tak powstała pestka. Pestka, narzędzie w wisience, forma inteligencji - umysł.
Z czasem to piękne narzędzie pozwoliło wisienkom stać się najpotężniejszym gatunkiem na Gai.
Ewolucja trwała, wisienki z czasem miały coraz wspanialsze wyprostowane ciała, poruszały się coraz szybciej, sprawniej.

Niestety, jak to w ewolucji, rozwijało się wszystko, również pestka.
Po wielu milionach lat, pestka jak każdy stworzony byt, pragnął rozwijać się i po prostu przetrwać.
Pestka wpadła na pomysł, aby przekonać wisienki, że to ona jest najważniejsza, że dzięki niej wisienki różnią się od pozostałych form życia, są od nich lepsze i silniejsze.

Niestety wisienki stopniowo podchwytywały tą myśl i zapominały o Tych którzy je stworzyli - kawałeczkach tortu.
Kawałki tortu, były niejako zmuszone zaakceptować taki stan rzeczy, jako że w całej nadanej im mocy nie mogli zapominać o wolnej woli, manifestacji tego co stworzyli.
Kawałeczki tortu stopniowo wycofywały swoje przewodnictwo, moc natychmiastowego tworzenia z wisienek, ponieważ zaczęły widzieć w tym pewne zagrożenie.

Wisienki kierowane pestką, zapomniały o swoim Źródle i z czasem poczuły się oddzielone.
Oddzielone od innych wisienek, oddzielone od swoich kawałków tortu.
Poczucie oddzielenia i rosnące w siłe pestki, powodowały, że wisienki zapominając o jedności z której pochodzą, zaczęły czuć się niepewnie, brakowało radości tworzenia i doświadczania.

Wkradł się strach i lęk. Wisienki w poczuciu zagrożenia zaczęły widzieć zagrożenie w innych wisienkach.
Brak pamięci o swoim źródle, dominujące odczucie oddzielenia, poczucie osobowego ja, to wszystko powodowało że wisienki idąc za głosem swojej pestki, zaczęły tęsknić za błogostanem, nieprzemijającą radością, pasją tworzenia i doświadczania.
Ten brak powodował, ze wisienki zaczęły szukać spełnienia gromadząc dobra, uważając się lepsze od innych wisienek. Gromadzili dobra, walczyli o władzę, robili wszystko aby przywrócić sobie w poczuciu utracone bezpieczeństwo, znaleźć zamiennik bezinteresownej przestrzeni miłości, jaką obdarzały je kawałeczki tortu.

Wisienki popadały w coraz większą ignorancję, zapominały o źródle, które je stworzyło, które podtrzymuje ich możliwość bycia w każdej sekundzie ich życia na Gai.
Po wielu latach wisienki ostatecznie przyjęły pojęcie osobowego ja, przyglądając się co rano w lustrze i potwierdzając ten fałszywy koncept pestki.

Stworzyły naukę, potwierdzając Pestki jako ich największe autorytety i atuty tworząc tym samym jeszcze większą ignorancję, nieświadomość.
Zaczęto uczyć małe wisienki kim są, zapominając o najważniejszym.
Stworzono pojęcia "moje", "osobowe ja", "dobre", "złe".
Wisienki na różnych kawałkach Gai, stworzyły "kulturowe wzory", "tradycje narodowe" i "systemy wierzeń", za które są do dzisiaj gotowe "pozbawić innych wisienek życia".

Pomimo niezaprzeczalnego faktu, że w historii Gai, kilka wisienek poznało samych siebie, przebiło się przez klatkę własnej pestki i nauczało Prawdy, z czasem inne wisienki, w poczuciu zagrożenia i perspektywy utraty władzy nad innymi wisienkami, w swej żądzy władzy zniekształcili te przekazy tak, aby ukryć Prawdę, która wyzwala.

Również niezaprzeczalnym faktem, jest to, że dzisiaj kolejne wisienki budzą się ze snu, przekazując tą samą Prawdę, łącząc się z tymi samymi kawałkami tortów, które w postaci wisienek były wcześniej na Gai.
Niestety ta Prawda jest uznawana wręcz za "tanią" i nie jest akceptowana przez dominujące w wisienkach pestki.
To zbyt duże dla nich zagrożenie, utrata władzy.

Podczas całego tego incydentu, gdzieś dawno temu, kawałeczki tortu podjęły decyzję, aby ograniczyć świadomość, pamięć wisienek.
Każdy kawałek tortu, który zapragnie doświadczyć życia w wisience, musi zaakceptować fakt, że wybierając swoją wisienkę traci dostęp do swojej wiedzy.
Kurtyna niepamięci spotyka każdy kawałek tortu, który pojawi się na Gai, aby doświadczyć tej cudownej różnorodności i piękna stworzonych form.

Tylko bardzo odważne kawałki tortu decydują się wcielić w wisienki.
Czasem skuszeni opowiadaniami tych, którzy tam byli i teraz w pełni swojego majestatu wrócili, rozpoznając nikczemność pestki, aby podzielić się swoimi doświadczeniami z Tortem.

Każdy odważny kawałek tortu poprzez doświadczenie niezwykłości doświadczania w trójwymiarze form, przyczynia się swoją niezwykłością, indywidualnością i jedynym niepowtarzalnym odbiorem tej rzeczywistości (emocjami) do tego aby Tort doświadczył Sam Siebie.

Tak jak nożyczki mogą pociąć papier, nie mogą jednak pociąć samych siebie, tak Tort, stworzył z siebie kawałki tortów aby dowiedzieć się Kim Jest. Zebrać wszystkie możliwe doświadczenia.
Do dnia dzisiejszego zadziwia mnie fakt wolnej woli danej przez Tort i tym samym brak oczekiwań.

Tort nie ocenia, a pestka przez cały czas.
To pestka z cudownego narzędzia, które umożliwiło choćby to, że piszę te słowa i za chwilkę dotrą one do Was, stała się Tym, kto stał się tyranem walczącym o swój byt. Kimś, kto zdominował prawie wszystkie wisienki na Gai.
To jest po prostu niesłychane.
Tagi: stworzenie, Gaja, dusza
Artykuły podobne do Na początku był Tort:
  • Najwyższa Istoto

    Modlitwa z natychmiastową realizacją
  • Cicha modlitwa Tobiasza

    W moim sercu akceptuję moje doskonałe Istnienie...
  • Eliminowanie czasu

    Fragment z książki Eckhart'a Tolle'a "Nowa Ziemia" odnośnie eliminowania czasu czyli usuwania ego
  • Charlie Chaplin o swoim życiu

    Sir Charles "Charlie" Spencer Chaplin przedstawia swą mądrość zebraną zapewne ze swoich doświadczeń życiowych.
  • Duchowa tranzycja - Sari Yama, Mistrz Dzogczen

    Tak, przychodzi czas na to przejście, szansę dla duszy. I co? Co z tym robisz? Jak długo czekasz jeszcze? Ile łez swej świadomości wylejesz jeszcze? Jak długo jeszcze będziesz trwać w zastoju uczuć swej Boskiej ...


Troszkę o mnie
Witaj. Nazywam się Tomasz Łaska. To moje imię ziemskie, tylko jeden z moich aspektów. Od lat poszukiwałem obfitości i te oto poszukiwania doprowadziły mnie do obszernej Świadomości Życia. Poznaj mnie bardziej
Zaloguj się! Po co?
Ostatnie Artykuły
Częstotliwości pracy mózguOpis częstotliwości pracy mózgu (fal mózgowych) ze wskazaniem na stany wskazujące na przejawy rozwoju duchowego.Więcej »
O jak oczekiwaniaOczekiwania: skąd się biorą, jakie są, jak wpływają na nasze życie...Więcej »
ByćDoświadczenie pewnego współczesnego gnostyka...Więcej »
Charlie Chaplin o swoim życiuSir Charles "Charlie" Spencer Chaplin przedstawia swą mądrość zebraną zapewne ze swoich doświadczeń życiowych.Więcej »
Najwyższa IstotoModlitwa z natychmiastową realizacjąWięcej »